12,883 pytań - 47,025 odpowiedzi - 976 komentarzy

Pomoc w stajni :)

+1 głos
tak więc może troche głupie to, ale może coś podpowiecie, to tak: niedlugo ide pomagac przy koniach do pobliskiej stajni, ogolnie jezdze tam od ok 2 lat i niby jestem zapoznana z tymi osobami i konmi i w ogole, ale moja instruktorka z ktora sie bardzo zaprzyjaznilam odeszla i na jej miejsce przyszedl nowy pan wiec tez atmosfera nie jest taka sama, kiedy byla tamta trenerka to nawet jak juz wszystko ogarnelysmy w stajni to moglysmy isc na spacer do lasu (bez koni) lub usiasc gdzies na belach siana i gadac godzinami i mimo ze byla 15 lat starsza to bardzo sie zaprzyjaznilysmy i potrafilysmy tak siedziec do 12 w nocy i jeszcze nam bylo malo c`: tak wiec jak teraz tam chodze to tylko na godzinne treningi potem ogarne konia, nagrodze marchewka i najwyzej posiedze jeszcze z pol godziny gora godzine i tak bede z konmi siedziec na padoku lub rozmawiac troche z tym nowym instruktorem lecz jakos dziwnie sie czuje, teraz troche tam pomagam w wakacje, ale oni maja tylko 4 konie, bo to bardziej taka prywatna stajnia i sa tam tylko takie ogolne treningi i nie ma jakis dlugich grupowych terenow  rajdow itp, a przechodzac do sedna sprawy, co moge tam robic w stajni, zeby tak nie przychodzic na te pol godzizny tylko wyczyscic konie i i isc do domu, co moge robic w kilku minutowych przerwach pomiedzy jakimis zajeciami ? dodam iz nie mam zadnej tam kolezanki, ogolnie jak tam przychodze jestem tylko ja i trener wiec niebardzo jest co robic, a przy tym kolesiu tez jakos mi dziwnie (ja dalej chce tam pomagac gdyz kocham bardzo te zwierzeta i nie mam tu zadnej jeszcze stajni wiec nie przestane tu przychodzic) ps. przepraszam za bledy ale mam przestawiona klawiature i pisze na szybko..
pytanie zadane 21 lipca 2015 w Pytania do Princess przez użytkownika Maja
   

3 odpowiedzi

+1 głos

Tu nie ma zadnej rady ;/ Może zaprzyjaźnisz się z nowym instruktorem. On też jest tam nowy i jeszcze nie zna tam nikogo ( być może xD ). Ale uśmiechnij się ! Może ktoś coś wie na temat odejścia dawniejszej trenerki. Zapytaj właściciela jeśli utrzymujesz z nim dobre kontakty. Jeśli została zwolniona to niestety ;( Możesz spróbowac pouczyć czegoś koni ! Jakiś sztuczek. Albo jakoś się z nimi pobawić spróbować nawiązać silniejszą więź pomiędzy Tobą a jakimś koniem ;) Ja kiedyś jeździłam do stajni w której wydawało mi sie niezbyt dobrze :/ Ogólnie była to duża i wybudowana stajnia. Liczyła (i dalej liczy) 12 koni. A konie są poprostu cudowne. Nie gryzą nie kopią i pod siodłem grzeczniutkie <3 Ale znalazłam stajnie w której było taniej więc pomyślałam : ,, Przecież przejechać sie nie zaszkodzi ;D '' No i się przejechałam xd Ale na trzeciej lekcji instruktor był nie miły. W ogóle był nie kulturalny ( zawsze ). Przeklinał na konie itd. Nie zwracał uwagi, bo to był mój zły dzień, więc tylko obserwował drugą dziewczynę. Stajnia była poprostu biedna, mała i brudna. Tylko 6 koni :/ A nie było ani siodlarni ani nic ! Wszystko leżało na wierzchu. Od razu wróciłam do dawniejszej :) I juz nie narzekam ... Pozdrawiam

odpowiedź 22 lipca 2015 przez użytkownika Horsessa123 (217)
0 głosów
Dzwonisz lub przychodzisz do stajni. Dowiadujesz się czy możesz i kiedy zapisać się na lekcję jazdy konnej. Przychodzisz na pół godziny przed czasem, jeździsz, kończysz, wracasz do domu.

W niektórych lepszych stajniach nie ma "kręcących się dziewczynek". Osobiście nienawidzę tego zjawiska; jak mi masa dwunastolatek kręci się przy koniach. W takich stajniach przychodzisz przed jazdą, uczysz się od instruktora czyszczenia konia, siodłania, odbywasz jazdę, żegnasz się, umawiasz na kolejną jazdę, koniec.

Są stajnie, które zezwalają na "kręcenie się". Możesz wtedy przyjść przed jazdą wcześniej, możesz przyjść nawet jak nie masz jazdy. Spędzasz czas z koleżankami, głaszczesz koniki i przeszkadzasz wszystkim dookoła. Nie jeździsz, bo za jazde się płaci, jak za każdy trening sportowy. Jak się umówisz, zapłacisz - to będziesz jeździć.

Czasem w stajniach są "wachty" czyli pracujesz w zamian za jazdę. Wtedy musisz siedzieć zwykle cały dzień, sprzątać, pomagać. Wachty są raczej mile widziane w gorszych stajniach i dla ludzi, którzy już coś umieją. W każdym razie jest to bardzo nieprofesjonalne. Na pewno z ulicy Cię nie wezmą, właściciele stajni muszą Cię już trochę znać. Zaglądają wtedy do dzienniczka, widzą, że w sobotę mają już masę dziewczynek od niczego, patrzą na niedzielę, o, wtedy są tylko trzy nierobty, zapraszamy do bycia czwartym nierobem w niedziele.
odpowiedź 5 stycznia 2016 przez użytkownika maja_slowinska (108)
0 głosów
To zależy od tego ile masz lat, jak dobrze znasz te konie, jak wygląda ogólnie sytuacja w twojej stajni(chodzi mi o to czy np jest regularnie czyszczony sprzęt albo czy instruktor oprócz prowadzenia jazd i zajęcia się końmi m.in sam je karmi, potem zamiata itd). U mnie w stajni wygląda to tak, że gdy przychodzimy do stajni, to wiadomo same z koleżankami oporządzamy konie przed i po jeździe, ale też pomagamy instruktorce. I są to przeróżne rzeczy: - sprowadzamy konie z padokow -czyścimy siodła, tranzelki i ochraniacze -sprzątamy kupy z boksów -dajemy koniom jeść i czyścimy je -zamiatamy stajnie i pomieszczenia socjalne -pomagamy mniej doświadczonym osobom w przyszykowaniu koni do jazdy Można by tak długo wymieniać. Jednak nie wiem, czy u Ciebie w stajni są takie nawyki jak u mnie, przez co możliwe, że wiele czynności u siebie niestety nie możesz wykonywać. My to robimy, ponieważ sprawia nam to przyjemność a poza tym dzięki temu zdobywamy doświadczenie. Ale gdy jest lato i jest naprawdę dużo pracy, a my przesiadujemy w stajni całe dnie, często pani nam robi dodatkowe jazdy. Jeszcze dodam taką małą dygresję do komentarza powyżej. To, że stajnia ma mało koni i nie przewija się co dzień przez nią niezliczona ilość ludzi, wcale nie oznacza, że stajnia jest "gorsza". Owszem, tak się zdarza, jednak nie można wychodzić z takiego założenia, bo nie raz można się grubo pomylić. A poza tym nie raz jest tak, że te stajnie, co się mówi ze są "super extra najlepsze" gdzie boks na miesiąc potrafi po 1200 kosztować, a tak naprawdę warunki konia są mizerne(mini padoki, siana i ściółki jak kot napłakał itp). Kończąc, KAMERALNA STAJNIA NIE RÓWNA SIĘ GORSZA!!!!!
odpowiedź 8 stycznia 2016 przez użytkownika Agata
...