12,887 pytań - 31,330 odpowiedzi - 983 komentarzy

Czy 2 konie mogą stać w jednej stajni?

+1 głos
1.Dlaczego 2 konie nie mogą stać w jednym boksie?
2.Czy do sporego boksu (4x5) mogą stać 2 konie ( małopolska 2 letnia klaczka z roczną klaczką szetlanda lub owa klacz małopolska z wałachem po sporcie) ?
3. Jakie wybiegi są potrzebne dla 2 koni?
4. Czy na padoku gdzie trenuje konia, po sprzątnięciu przeszkód mogę potem go tam wypuścić?
5 Jeżeli wybieg ma 10x15 to czy dla 2 koni potrzebne są 2 padoki czy wystarczy ten jeden?
6. Czy to szkodliwe dla konia gdy koń stoi koło garażu? ( nie boi się samochodów, traktorów, psów i innych straszaków. W stajni czuje się bezpiecznie i zdarzało jej się próbować uciec z padoku do ,,zastraszowanej" stajni :) )
7. No i w końcu czy koń koniecznie nie może stać sam?
Chodzi o to że kupiłam wspomnianą powyżej klaczkę kilka miesięcy temu gdy na w domu był inny bardzo stary koń. Stał on w innej stajni ale teraz gdy jest ciepło górna część drzwi u obu koni była cały czas otwarta i miały ze sobą jako taki kontakt. Klacz była puszczana na padok, a Kasztan nie tylko od czasu do czasu chodził po podwórku więc nie miały ze sobą bliskiego kontaktu, a gdy już do siebie podchodziły to tylko się obwąchały i jakoś nie paliły się specjalnie do kontaktu ze sobą. 2 tygodnie temu kasztan padł ze starości (miał 26 lat konisko o.O) i kobyłka stoi sama. Stajnia w której stał Kasztan idzie do rozbiórki więc odpada umieszczenie tam kolejnego konia. Odkąd pamiętam stał u nas tylko 1 koń i z tego co tata opowiada to już od 5 roku życia stał sam. Na podwórku przewinęły się niby jakieś inne zwierzaki typu krowa, koza, ale to dawno. Ja wiem że koń to zwierze stadne i nie powinno stać samo, ale niech to ktoś przetłumaczy tacie i dziadkowi?! Oni są przyzwyczajeni do takiego starego chowu koni pociągowych. Nie wiem co mam robić... Niby tata mówi że jak by było tanio to mogli byśmy wziąć jakiegoś konika, ale tu zostaje kwestia stajni... CO WY O TYM SĄDZICIE?
pytanie zadane 30 czerwca 2015 w Stajnia przez użytkownika value (2,093)
   

1 odpowiedź

+1 głos
Witam Cię. Bardzo podobny problem miałam rok temu, gdy kupiłam swoją kobyłkę. Odpowiem na te pytania zdobytym doświadczeniem, ale pamiętaj, że każdy koń jest indywidualnym stworzeniem i ma inny charakter.

1. Widziałam takie historie w stajniach rekreacyjnych i powiem Ci, że konie wciąż się kopały i gryzły, Można próbować przyzwyczajać konie do stania razem, ale nie zawsze taki manewr przejdzie. I co wtedy z drugim koniem?

2. Mam boks 4x3 i dwa duże konie tam się w żaden sposób nie zmieszczą, żeby nie było na ścisk. Przypuszczam, że pryz 4x5 też kolorowo nie będzie, no ale może już lepiej. Ale nadal zostaje kwestia kopania, nawet przy kucynce. Na zimę dla mojej kobyłki pożyczyłam od znajomej kuca, finał był taki, że trzeba było stawiać małą wiatkę na szybko, bo dziewczę go gryzło i okładało ile sił w kopytach, tylko dwa razy widziałam, żeby stał u niej w boksie, przy najgorszych mrozach (czyli zło konieczne, było jej w zadek zimno, właśnie, derka dla kobyłki na zimę nawet, jak nie będzie golona, ale w takim wypadku nie za gruba) i to tylko, jak leżała, bo jak się podniosła to kuc ze stajni angielskiej wykurzał ile fabryka dała. Do tego może kucynkę gonić od siana.

3. Wybieg dla jenego to 1km kwadratowy mam i jest oki, a jeśli chodzi o pastwisko to w ogóle wielkie musi być.

4. Ja swoją puszczam bez sprzątania przeszkód, znajoma też tak puszcza swojego konia i jest oki, raczej nie powinno nic się dziać.

5. Tu nie jestem pewna, jak się nie będą lać, to może przejdzie.

6. A co szkodzi garaż obok? Budynek, jak budynek. Byle jak będzie otwarty, to żeby się trutki nie najadła jakiejś.

7. Moja pomijając zimę z kucem niedaleko stoi cały czas sama i ma się dobrze, ale niektóre konie potrafią trochę wariować jak mają bardzo rozwinięty instynkt stadny, możesz czasem jeździć na przejażdżki z ludźmi, tkórzy też mają konie, jeśli tacy są w Twojej okolicy. Tylko właśnie nie wiem co z tą zimą, bo długie wieczory, no ale może by przeszło, choć może być troszkę bardziej nerwowa. Ale jeśli masz możliwość, to myślę, że jakaś koza na podwórku byłaby dla niej całkiem spoko towarzystwem. I tak w ogóle to kucyków nie polecam, znajoma ma, ja miałam przez tą zimę od niej i strasznie toto wredne i uwaga, zwiewa, jak tylko zobaczy jakąś dziurę, a w zimę zz tym swoim ogromnym futrem to i pod taśmą z prądem potrafi śmignąć.

Podsumowywując- koń bez koni to nie jakaś straszna tragedia, jednak warto raz na jakiś czas jej jakimś końskim zadkiem przed oczami, choćby na przejażdżce pomachać. :)
odpowiedź 11 lipca 2015 przez użytkownika Amaya (142)
...