Siemanko, mam szybkie pytanie do rodziców, którzy przechodzili już przez wymianę umeblowania u swoich dzieci. Mój młody strasznie wystrzelił w górę przez ostatnie miesiące, ma już prawie metr osiemdziesiąt i na swoim starym tapczanie ledwo się mieści, nogi mu wiszą w powietrzu. Musimy kupić coś dłuższego, najlepiej standardowe dwa metry. No i właśnie, zastanawiam się czy szerokość 90 centymetrów to nie będzie za mało dla takiego chłopa? Znalazłem fajne łóżka młodzieżowe o szerokości 120 cm i kusi mnie, żeby takie wziąć, żeby miał pełen komfort, ale znowu ucierpi na tym wolna przestrzeń w pokoju, bo zostanie mało miejsca na biurko i fotel do komputera. Jak to rozwiązaliście u siebie? Czy standardowy wymiar dla jednej osoby w zupełności wystarcza, czy jednak młodzież woli mieć szersze spanie do grania na konsoli czy oglądania filmów? Zależy mi też, żeby mebel posłużył przynajmniej te kilka lat, aż do studiów, więc jakość wykonania ma kluczowe znaczenie. Chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach w tym temacie.